Kraków to nie firma, miasto to my!

My, mieszkańcy i mieszkanki Krakowa, realizując prawo do miasta oraz podstawowe prawo do samostanowienia o sobie i miejscu, w którym żyjemy, rozpoczęliśmy okupację Rynku Głównego. To pierwszy krok na drodze do odzyskania naszego miasta. Władze miejskie prowadząc politykę sprzeczną z interesem społeczności lokalnej straciły legitymację do jej reprezentowania. Konsekwencją zblatowania elit politycznych i biznesowych jest gentryfikacja, komercjalizacja przestrzeni publicznej, prywatyzacja majątku komunalnego, uchylanie się od realizacji zadań statutowych czy obarczanie nas kosztami nieracjonalnej polityki budżetowej. Stoimy na stanowisku, że na gruncie demokracji przedstawicielskiej nie jest możliwa zmiana tej sytuacji. Żądamy podporządkowania procesu decyzyjnego w mieście potrzebom mieszkańców i mieszkanek. Domagamy się: 

Postulaty:

1. zmiany statutu gminy Kraków poprzez wprowadzenie mechanizmów demokracji uczestniczącej, w tym budżetu partycypacyjnego;

2. realnych i wiążących konsultacji społecznych w oparciu o narzędzia demokracji partycypacyjnej;

3. uspołecznienienia polityki mieszkaniowej miasta (budownictwo komunalne; wykorzystanie pustostanów);

4. opracowania skutecznej polityki miejskiej, przeciwdziałającej wykluczeniu społecznemu ze względów ekonomicznych, ze względu na płeć, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną i inne;

5. bezpłatnej komunikacji miejskiej, w całości finansowanej ze środków budżetu miasta (wzorem innych miast, np. Tallina)

6. zaprzestania komercjalizacji i prywatyzacji edukacji oraz kultury;

7. zaprzestania prywatyzacji mienia publicznego;

8. weryfikacji nadań Komisji Majątkowej w obrębie miasta Krakowa;

9. zwiększenia ochrony terenów zielonych w mieście, natychmiastowego zaprzestania ich zabudowy i wyprzedaży.

10. Wdrożenia wskaźnika oceny realnego rozwoju miasta, właściwego dla specyfiki Krakowa.

11. Wykonanie społecznego i przejrzystego audytu zadłużenia miasta – jako formy „wstecznego budżetu partycypacyjnego” – zbadania już dokonanych wydatków pod kątem potrzeb społeczeństwa, nie elit.

Dotychczas jedyną odpowiedzią władz miasta na nasz głos protestu i próbę odzyskania przestrzeni publicznej, dyskursu publicznego, fundamentalnych praw demokracji są próby delegalizacji zgromadzenia. Nie podjęto dialogu. Nie pozwolimy na marginalizację, dezawuowanie czy kryminalizację naszego ruchu. Miasto to my!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s